Zapisz się do newslettera

Zapisz się do newslettera Stellantis Communications i bądź na bieżąco ze wszystkimi nowościami

18 sie 2022

Kultowe rekiny Opla grasują po nowej Astrze Sports Tourer

Polowanie na rekiny: w nowej Astrze Sports Tourer zamieszkało kilka morskich drapieżników Początki: pomysł małego chłopca przerodził się w tradycję Rekin jako symbol: projektanci Opla dbają o najdrobniejsze szczegóły

  • Polowanie na rekiny: w nowej Astrze Sports Tourer zamieszkało kilka morskich drapieżników
  • Początki: pomysł małego chłopca przerodził się w tradycję
  • Rekin jako symbol: projektanci Opla dbają o najdrobniejsze szczegóły

 

Rüsselsheim. Gdy Opel wprowadza nowy model, prawdziwi fani marki od razu ruszają na poszukiwania. Nie chodzi im wcale o zaawansowane technologie oferowane w standardowym wyposażeniu, ale o... morskiego drapieżnika ukrywającego się w samochodzie. Miniaturowe symbole rekina – ostatniego ogniwa w oceanicznym łańcuchu pokarmowym – od lat bawią kierowców i pasażerów samochodów marki Opel. Teraz w nowej Astrze Sports Tourer.

O ile we wnętrzach większości modeli Opla, takich jak nagradzana Mokka-e czy Corsa-e, czai się tylko jeden rekin, o tyle w najnowszej generacji kompaktowego kombi jest ich kilka – jeden z przodu, drugi bliżej tyłu, a kolejne w nieco mniej oczywistych miejscach (jednak nawet rekiny Opla muszą skądś czerpać energię). Poszukiwanie rekinów w nowej Astrze Sports Tourer – na przykład w wersji Plug-in Hybrid (zużycie paliwa w cyklu mieszanym wg WLTP1: 1,2–1,1 l/100 km; emisja CO2: 27-25 g/km) – dostarcza prawie tyle samo frajdy, co jazda tym samochodem.

„Małe rekiny ukryte w nowym Oplu Astrze hatchback i Sports Tourer są wyrazem dbałości o najdrobniejsze szczegóły, z jaką pracują nasi projektanci” – powiedział dyrektor ds. projektowania Karim Giordimaina. „Klienci mogą dzięki temu zauważyć to zaangażowanie, a w międzyczasie rekiny w Oplu zyskały kultowy status. W ten sposób marka Opel demonstruje też swoją przystępność”.

Od pomysłu do kultu: historia rekinów w Oplu zaczęła się w 2004 r.

Skąd w samochodach marki Opla wzięły się rekiny? Pewnego niedzielnego popołudnia w 2004 r. projektant Dietmar Finger pracował w domu nad szkicem nowej Corsy. Rysował niepozorny boczny panel schowka w desce rozdzielczej, który przez większość czasu i tak jest zasłonięty zamkniętymi drzwiami pasażera. Po otwarciu schowka panel ten musi jednak zachować stabilność, którą zapewnia mu użebrowanie ukryte w plastikowej konstrukcji. Finger projektował właśnie układ tych żeberek, gdy na szkic spojrzał jego synek i powiedział: „A może narysowałbyś to w kształcie rekina?”. „Czemu nie” – pomyślał projektant – i nadał żeberkom charakterystyczny kształt.

Niels Loeb, główny projektant odpowiedzialny wówczas za Corsę, od razu zachwycił się pomysłem. Rekin w schowku trafił do produkcji seryjnej, dając początek historii „Rekinów Opla”. Kolejnym modelem był kompaktowy minivan Zafira, w którym odpowiedzialny za projekt wnętrza Karim Giordimaina umieścił aż trzy drapieżne ryby. Żart znalazł kontynuację w Oplu ADAM‑ie, a potem w Astrze i kolejnych modelach, takich jak Crossland i flagowy SUV Grandland.

Każdy projektant wnętrza umieszcza teraz jednego lub dwa rekiny w nowym modelu Opla. Jednak ich dokładna lokalizacja zawsze pozostaje tajemnicą, nawet dla szefa działu projektowania. Groźna ryba pozostaje w ukryciu aż do premiery samochodu, kiedy to na jej poszukiwania ruszają zarówno pracownicy firmy, jak i entuzjaści marki.

Kultowe rekiny będą pojawiać się także w przyszłych modelach Opla. Kryjówki drapieżników będą tajemnicą, aby klienci mieli więcej zabawy przy ich tropieniu.

Niniejsza informacja jest aktualna na dzień publikacji. Specyfikacja techniczna opisywanych modeli, akcesoriów oraz usług może ulec zmianie. Niektóre modele, elementy wyposażenia, akcesoria oraz usługi i funkcje mogą być dostępne i działać tylko w wybranych krajach lub wyłącznie za dodatkową opłatą.

 


[1] Wartości zostały określone zgodnie z obowiązującą, bardziej realistyczną metodą WLTP (światowa zharmonizowana procedura badania pojazdów lekkich), która zastępuje procedurę opartą na NEDC (nowy europejski cykl jazdy). Zużycie paliwa, emisja CO2 i zasięg zależą nie tylko od efektywnego wykorzystywania energii, ale także od stylu jazdy kierowcy i innych nietechnicznych czynników. Informacje o zużyciu paliwa i emisji nie odnoszą się do konkretnego egzemplarza oraz służą wyłącznie porównaniu z innymi typami pojazdów.

   

Kontakt:

Wojciech Osoś            
tel.: +48 32 133 75 16              
wojciech.osos@stellantis.com

Pozostała zawartość